Kalendarium

2024
24 czerwcaUroczystość Narodzenia św. Jana Chrzcicielasyna kapłana Zachariasza i bezpłodnej wcześniej Elżbiety, któremu powierzona została szczególna misja: wskazania i zapowiedzenia Chrystusa jako Zbawiciela świata. „Ty, dziecię, zwać się będziesz prorokiem Najwyższego,gdyż pójdziesz przed Panem przygotować Mu drogi.” Łk 1, 76Obchodzimy ją pół roku przed narodzeniem Jezusa. Św. Jan (“Bóg jest łaskawy”) przyszedł na świat prawdopodobnie w Ain Karim leżącym w Judei, ok. 7 km na zachód od Jerozolimy.Św. Łukasz przekazuje nam w Ewangelii następującą informację: “Dziecię rosło i umacniało się w duchu i przebywało na miejscach pustynnych aż do czasu ukazania się swego w Izraelu” (Łk 1, 80). Można z tego wywnioskować, że po śmierci rodziców, będących już w wieku podeszłym, Jan pędził żywot anachorety, pustelnika. Swoje nauczanie rozpoczął w piętnastym roku panowania cesarza Tyberiusza (Łk 3, 1),kiedy miał już 30 lat i według prawa wolno mu było występować publicznie i nauczać. Swoje dzieło podjął nad Jordanem, nad brodem w pobliżu Jerycha. Czasem przenosił się do innych miejsc, np. Betanii (J 1, 28) i Enon (Ainon) w pobliżu Salim (J 3, 23).Jan podkreślał z naciskiem, że nie wystarczy przynależność do potomstwa Abrahama, ale trzeba czynić pokutę, trzeba wewnętrznego przeobrażenia. Na znak skruchy i gotowości zmiany życia udzielał chrztu pokuty i nawrócenia (Łk 3, 7-14; Mt 3, 7-10; Mk 1, 8).To jemu przypadła godność wskazania Zbawiciela: „Oto Baranek Boży” [...]
11 czerwcaDziś mamy wspomnienie św. Barnaby ApostołaBarnaba urodził się na Cyprze w żydowskiej rodzinie z pokolenia Lewiego. Jego właściwe imię brzmiało Józef, ale Apostołowie dali mu przydomek Barnaba. “Józef, nazwany przez Apostołów Barnabas, to znaczy Syn Pocieszenia, lewita rodem z Cypru, sprzedał ziemię, którą posiadał, a pieniądze przyniósł i złożył u stóp Apostołów” (Dz 4, 36-37).Był krewnym św. Marka Ewangelisty.Barnaba przygarnął św. Pawła po jego nawróceniu i dopiero z nim Paweł mógł pójść do pozostałych Apostołów (Dz 9, 26-27). Wraz ze św. Pawłem Barnaba udał się do Antiochii, gdzie pozyskali wielką liczbę wiernych dla Chrystusa. Był to rok 42 po narodzeniu Pana Jezusa. Barnaba i Paweł swoje nauczanie kierowali najpierw do Żydów. Kiedy jednak ci ich odrzucili, poszli do pogan. Barnaba po raz pierwszy wprowadził Pawła do gminy żydowskiej.Był człowiekiem dobrym, pełnym Ducha Świętego i wiary (Dz 11, 22-24). Razem ze św. Markiem jako towarzysz św. Pawła udał się w pierwszą podróż misyjną na Cypr, a stamtąd do Azji Mniejszej (Dz 13, 1-14). Na Cyprze dokonali nawrócenia namiestnika wyspy, Sergiusza Pawła.Barnaba zamierzał wraz z Pawłem udać się w drugą podróż misyjną. Doszło jednak do konfliktu, gdyż Paweł stanowczo sprzeciwił się, by w tej podróży brał udział również Marek, który w czasie pierwszej wyprawy samowolnie ich opuścił. Barnaba w tej sytuacji wycofał się i powrócił z Markiem na Cypr, gdzie kontynuowali pracę apostolską (Dz 15, 39-40). Odtąd giną wszelkie informacje o Barnabie.Według podania w mieście Salaminie poniósł śmierć męczeńską przez ukamienowanie. [...]
30 majaBoże, Ty w Najświętszym Sakramencie zostawiłeś nam pamiątkę swej męki, daj nam taką czcią otaczać święte tajemnice Ciała i Krwi Twojej, abyśmy nieustannie doznawali owoców Twego odkupienia. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków… Kościół uobecnia dzieło Jezusa Chrystusa, ofiarując Jego Ciało i Krew pod postaciami chleba i wina. Dzięki tej ofierze Chrystus obecny jest wśród nas i jednoczy swoich wyznawców. W tym dniu gromadzimy się, aby dziękować Chrystusowi za Eucharystię. Niesiemy Jego Ciało w procesjach. Jest to wyznanie wiary i uświadomienie sobie, jaki posiadamy skarb — Chleb dający życie.Bezpośrednią przyczyną ustanowienia uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa były objawienia bł. Julianny z Cornillon. Pod ich wpływem bp Robert ustanowił w 1246 r. święto Bożego Ciała, początkowo dla diecezji Liege. Papież Urban nawiązując również do mistycznych przeżyć Julianny, potwierdzając ich autentyczność pisał: «Chociaż Eucharystia sprawowana jest uroczyście codziennie, uważamy za słuszne, aby przynajmniej raz w roku upamiętniana była ze szczególną czcią i bardziej uroczyście. Inne rzeczy, które wspominamy, ogarniamy bowiem duchem i umysłem, ale nie uzyskujemy przez to ich realnej obecności. Natomiast w tym sakramentalnym wspomnieniu Chrystusa, choć pod inną postacią, Jezus Chrystus jest pośród nas obecny w swojej istocie. Kiedy wstępował bowiem do nieba, powiedział: ‘A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata’ (Mt 28, 20)». Papież chciał sam dać przykład, obchodząc uroczystość Bożego Ciała w Orvieto, mieście, w którym wówczas przebywał. Na jego polecenie w katedrze tego miasta przechowywano (i nadal się przechowuje) sławny korporał ze śladami cudu eucharystycznego, który miał miejsce rok wcześniej w 1263 r. w Bolsenie. W momencie konsekracji chleba i wina ogarnęły pewnego kapłana poważne wątpliwości co do realnej obecności Ciała i Krwi Chrystusa w sakramencie Eucharystii. Z konsekrowanej hostii w cudowny sposób spłynęły wówczas krople krwi, potwierdzając to, co głosi nasza wiara. Jak uczy Kompendium Katechizmu Kościoła Katolickiego, «Jezus Chrystus jest obecny w Eucharystii w sposób wyjątkowy i nieporównywalny. Jest w niej obecny prawdziwie, rzeczywiście i substancjalnie: z Ciałem i Krwią, wraz z duszą i Bóstwem. Jest w niej obecny w sposób sakramentalny, to jest pod postaciami eucharystycznymi chleba i wina, cały Chrystus: Bóg i człowiek» (n.282). [...]
26 majaDziś Uroczystość Najświętszej Trójcy i w prefacji usłyszymy: Panie, Ojcze święty, wszechmogący, wieczny Boże. Ty z Jednorodzonym Synem Twoim i Duchem Świętym jednym jesteś Bogiem, jednym jesteś Panem; nie przez jedność osoby, lecz przez to, że Trójca ma jedną naturę. W cokolwiek bowiem dzięki Twemu objawieniu wierzymy o Twojej chwale, to samo bez żadnej różnicy myślimy o Twoim Synu i o Duchu Świętym. Tak iż wyznając prawdziwe i wiekuiste Bóstwo, wielbimy odrębność Osób, Jedność w istocie i równość w majestacie. Istnienie Trójcy Świętej jest dogmatem naszej wiary. Samym ludzkim rozumem nie doszlibyśmy do tej prawdy. Objawił nam to Jezus Chrystus. Jest wiele miejsc, w których Pan Jezus mówi o swoim Ojcu jako odrębnej Osobie-Bogu. Można przytoczyć kilkadziesiąt miejsc w Ewangeliach, gdzie jest mowa o Duchu Świętym jako równym Ojcu i Synowi i jako o odrębnej od nich Osobie. Przytoczmy choćby najbardziej znane: Gdy archanioł zwiastuje Maryi, że zostanie Matką, Ewangelista wyraźnie zaznacza, że to Bóg go posłał, aby Jej zwiastować, iż porodzi Syna Bożego – i że stanie się to za sprawą Ducha Świętego (Łk 1, 30-35). ⁠Przy chrzcie Pana Jezusa objawia się cała Trójca Święta: Syn Boży stoi na brzegu, Bóg Ojciec daje Mu świadectwo głosem a Duch Święty jawi się nad Jezusem w postaci gołębicy (Łk 3, 22-23). ⁠Zanim Pan Jezus wstąpił do nieba, powiedział Apostołom te znamienne słowa: „Idźcie i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego” (Mt 28, 19). ⁠Kiedy Chrystus – Syn zapowiada zesłanie Ducha Świętego na Apostołów, mówi: „Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam” (J 14, 16). [...]
23 majaTajemnica Chrystusa była dla współczesnych mu taką nowością, że nie wiązali jej z powszechnym  stereotypem kapłaństwa.  Dopiero  w Liście do Hebrajczyków, którego autor  zdaje się dopiero przewidywać koniec kultu w świątyni Jerozolimskiej, co sugeruje jego powstanie jeszcze przez zburzeniem Jerozolimy w 70 r. zostało użyte określenie „kapłan”. Potrzebowano  długiego czasu, by odkryć w życiu i śmierci Chrystusa zupełnie nowe kapłaństwo. To nowum kapłaństwa Chrystusowego polegało na tym, że Jezus nie odziedziczył kapłaństwa, jak to się działo między potomkami Aarona, ale otrzymał je bezpośrednio od Ojca. Stając się człowiekiem, stał się równocześnie kapłanem. Jego kapłaństwo nie jest pochodzenia ludzkiego, lecz Boskiego. Kapłani świątyni izraelskiej umierali, jego kapłaństwo jest wieczne, nie ma końca, a więc może zbawiać na wieki.Jego kapłaństwo przewyższa w doskonałości i skuteczności jakiekolwiek inne. Ofiary składane w świątyni jerozolimskiej nie mogły zgładzić grzechów. Pan Jezus nie składał w ofierze krwi zwierząt, ale ofiarował własną krew, swoje ciało. Ofiara Chrystusa zapoczątkowana we Wcieleniu i dopełniona na krzyżu, ma wartość nieskończoną, ponieważ jest ofiarą Syna Bożego oraz wypełnieniem zbawczego planu Ojca. Katechizm Kościoła Katolickiego poucza, że jedyne kapłaństwo Chrystusa „uobecnia się przez kapłaństwo służebne, nie pomniejszając jedyności kapłaństwa Chrystusa” czyli Chrystus, jedyny Kapłan, czyni się obecnym wśród nas w posłudze kapłanów. Uczestnictwo w Kapłaństwie Chrystusa jest możliwe jedynie na mocy sakramentu. Nikt bowiem nie staje się kapłanem z siebie samego. Istotą kapłaństwa jest działać „in persona Christi” czyli „w osobie Chrystusa”. Jan Paweł II tłumaczył: „W osobie Chrystusa – znaczy więcej niż – w imieniu czy w zastępstwie  Chrystusa. «In persona» oznacza: w swoistym, sakramentalnym utożsamieniu się z Najwyższym i Wiecznym Kapłanem” [...]
3 majaWłaściwie, dlaczego Maryja nazywana jest Królową Polski?Od wielu dziesiątek lat Polacy czczą Matkę Bożą tytułując ją Królową Polski. Ma to związek ze ślubami króla Jana Kazimierza, które były złożone we Lwowie. Jednak czy tylko? Na fakt oddania naszego kraju Maryi wpłynęło wiele czynników. A śluby Jana Kazimierza były tylko jednym z nich.Przełom XVI i XVII w., Neapol, Włochy. Włoski jezuita Giulio Mancinelli doznał objawień Maryi, podczas których Matka Boża poprosiła go, aby nazywać ją Maryją Panną Królową Polski.Najprawdopodobniej miało to miejsce 14 sierpnia 1608 r., kiedy to zatopiony w modlitwie zakonnik ujrzał Maryję oraz klęczącego u jej stóp św. Stanisława Kostkę. Na pozdrowienie „Królowo Wniebowzięta módl się za nami”, Matka Boża zapytała: “Dlaczego nie nazywasz mnie Królową Polski? Ja to królestwo bardzo umiłowałam i wielkie rzeczy dla niego zamierzam, ponieważ osobliwą miłością do Mnie płoną jego synowie”.O. Mancinelli powiedział o widzeniu przełożonym zakonu, którzy powołali komisję badania cudu. Kiedy po roku zapadła pozytywna decyzja, zakonnik pomimo swojego podeszłego wieku rozpoczął pieszą pielgrzymkę do Polski. Po przybyciu do Krakowa, podczas uroczystej Mszy Świętej przy grobie św. Stanisława Biskupa objawienie powtórzyło się po raz kolejny. Maryja powiedziała wtedy: “Ja jestem Królową Polski. Jestem Matką tego narodu, który jest Mi bardzo drogi, wstawiaj się więc do Mnie za nim, o pomyślność tej ziemi błagaj nieustannie, a Ja ci będę zawsze, tak jak teraz, miłosierną”. Poprosiła wtedy, aby w Krakowie ustanowić widoczny symbol Jej panowania. Prośba ta została spełniona w 1628 r. zdobiąc wieżę Kościoła Mariackiego złotą koroną. O. Giulio Mancinelli zmarł 14 sierpnia 1618 r. W 1656 roku król Jan Kazimierz w lwowskiej katedrze uroczyście uznał Matkę Bożą za Królową Polski. Śluby Króla Polski nie zostały jednak od razu spełnione. Dopiero po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, Episkopat Polski, zwrócił się z prośbą do Stolicy Apostolskiej, o wprowadzenie w Polsce święta pod wezwaniem Maryi- Królowej Polski. Celowo biskupi obrali datę 3 maja, aby podkreślić nierozerwalność święta maryjnego z obchodami Sejmu Czteroletniego, a przede wszystkim z pierwszą polską Konstytucją, ustanowioną 3 maja 1791 r. W 1920 r. papież Benedykt XV przychylił się do tej prośby. Ustanawiając święto „Królowej Polski” na dzień 3 maja. [...]
16 kwietniaDziś obchodzimy wspomnienie Świętej Marii Bernadetty SoubirousUrodziła się 7 stycznia 1844 r. w Lourdes jako najstarsza z rodzeństwa. Była córką ubogiego młynarza. Kiedy miała 11 lat, przyjęła ją do siebie krewna, u której pasała owce. Po trzech latach wróciła do rodzinnego Lourdes, aby przygotować się do I Komunii Świętej. Bernadetta mimo swych 14 lat, nie potrafiła czytać i pisać, nie znała katechizmu, ani nawet języka francuskiego. I wtedy – 11 lutego 1858 r. – po raz pierwszy Bernadecie objawiła się Matka Boża nad rzeką Gave, w pobliżu groty Massabielle. Wezwała ją do modlitwy różańcowej oraz do czynów pokutnych w intencji nawrócenia grzeszników. W ciągu pół roku Matka Boża objawiła się Świętej 18 razy. Wizje te dały początek sanktuarium w Lourdes.W tym samym roku Bernadetta zapadła na obustronne zapalenie płuc. Wyzdrowiała, ale postanowiła wstąpić do zakonu. Z ust samej Niepokalanej usłyszała obietnicę: „Nie obiecuję tobie, że uczynię ciebie szczęśliwą na tym świecie, lecz na tamtym”. Chciała się po prostu ukryć, by ujść oczu ciekawych. Dzięki pośrednictwu biskupa z Nevers, Forcade, wstąpiła tamże do sióstr “od miłości i nauczania chrześcijańskiego”. Pożegnała się więc z rodziną i z ukochaną grotą massabielską. Schorowanej, powierzono funkcję infirmerki i zakrystianki. Dopiero 22 września 1878 roku złożyła śluby wieczyste. Zmarła 16 kwietnia 1879 r., mając 35 lat.Kościół nie wyniósł Bernadetty na ołtarze ze względu na głośne objawienia Maryi, ale ze względu na osobistą świętość Bernadetty. Wiele cierpiała z powodu astmy. Doświadczały ją bardzo siostry, gdyż znacznie różniła się od nich wykształceniem i prostymi obyczajami. Sławna w świecie – w klasztorze chciała być ostatnia i cieszyła się z wszelkich upokorzeń. Zwykła powtarzać: “O Jezu, daj mi swój krzyż… Skoro nie mogę przelać swojej krwi za grzeszników, chciałabym cierpieć dla ich zbawienia”. Na najwyższą pochwałę zasługuje to, że podczas gdy Lourdes i jej imię było na ustach całego świata, kiedy tysięczne tłumy codziennie nawiedzały to święte miejsce, sama Bernadetta żyła w ukryciu, nie dawała żadnych wywiadów, uważając po prostu, że jej misja się skończyła, a rozpoczęła swoją misję Matka Boża.W czasie procesu kanonizacyjnego (1919) stwierdzono, że ciało Bernadetty mimo upływu czasu pozostało nienaruszone. W 1925 roku (rok święty) papież Pius XI ogłosił Marię Bernadettę błogosławioną w obecności ostatniego z jej braci, a w roku 1933 zaliczył ją uroczyście w poczet świętych. [...]
30 marcaPo poświęceniu ognia, przyozdabia się paschał znakiem krzyża, alfą i omegą (pierwszą i ostatnią literą alfabetu greckiego) oraz cyframi bieżącego roku, a także pięcioma symbolicznymi gwoździami.Przyozdobiony i zapalony paschał wnosi się procesyjnie do ciemnego kościoła, śpiewając trzykrotnie (przy wejściu, na środku kościoła i przy ołtarzu): „Światło Chrystusa.” Przy pierwszym wezwaniu celebrans zapala od paschału swoją świecę, przy drugim wezwaniu – wszyscy wierni, przy trzecim – zapala się wszystkie światła w kościele.Symbol zapalanych kolejnych świec rozpoczyna liturgię Wigilii Paschalnej podobnie jak od Zmartwychwstania Chrystusa bierze początek zmartwychwstanie. Następnie zostaje wyśpiewane Orędzie paschalne, zwane także Benedictio cerei (łac. Pochwała świecy) lub od początkowego słowa, Exsultet.Bardzo rozbudowana Liturgia Słowa należy do najstarszych elementów Wigilii Paschalnej. Obecnie używa się dziewięciu czytań: siedmiu ze Starego Testamentu, fragmentu z Listu św. Pawła do Rzymian (tzw. Epistoła) oraz opisu Zmartwychwstania z Ewangelii wg św. Mateusza, Marka lub Łukasza. Czytania mówią o wspaniałym dziele stworzenia i jeszcze wspanialszym dziele odkupienia, o cudownym stworzeniu człowieka i jeszcze cudowniejszym odkupieniu go w Chrystusie. Pomiędzy czytaniami śpiewane są psalmy (oraz inne pieśni ze Starego Testamentu) i odmawiane modlitwy, które doskonale interpretują czytania i ukazują ich wypełnienie się w Chrystusie. Słowo Boże jest czytane „w świetle paschału” – Chrystus staje się jego interpretatorem, najpełniejszym objawieniem i realizacją. Po ostatnim czytaniu ze Starego Testamentu śpiewany jest, przy dźwięku dzwonów, organów i innych instrumentów, hymn Chwała na wysokości Bogu. Wtedy też zapala się świece ołtarzowe. Po Epistole śpiewa się uroczyste, wielkanocne Alleluja.Trzecią, po Liturgii Światła i Liturgii Słowa, częścią Wigilii Paschalnej, jest Liturgia Chrzcielna. Niemal od początku w Noc Zmartwychwstania Pańskiego udzielano sakramentu chrztu świętego. Później, gdy zaczęto chrzcić niemowlęta, udzielano chrztu krótko po ich urodzeniu. Jednak nadal Wigilia Paschalna jest najodpowiedniejszym czasem dla chrztu dorosłych, którzy zazwyczaj przyjmują wtedy również Pierwszą Komunię Świętą i otrzymują sakrament bierzmowania.Po odśpiewaniu litanii do Wszystkich Świętych (na stojąco, bo w Okresie Wielkanocnym, podobnie jak we wszystkie niedziele, podczas litanii się stoi), błogosławi się wodę chrzcielną. Dokonuje się to poprzez odmówienie modlitwy, w trakcie której wstawia się do wody paschał. Po włączeniu do wspólnoty Kościoła nowych członków, wszyscy obecni odnawiają swoje przyrzeczenia chrzcielne: z zapalonymi (od paschału) świecami w rękach wyrzekają się szatana i wyznają wiarę, a następnie zostają pokropieni przez celebransa dopiero co poświęconą wodą.Modlitwa wiernych kończy Liturgię Chrzcielną, a wraz z przygotowaniem darów rozpoczyna się czwarta część Wigilii Paschalnej – Liturgia Eucharystyczna. Cała liturgia Wigilii zmierza ku Eucharystii, która stanowi szczyt celebracji Misterium Paschalnego.W Polsce szczególnie doniosły moment w przeżywaniu wielkanocnej radości stanowi procesja rezurekcyjna. Jest ona uroczystym ogłoszeniem światu Zmartwychwstania Chrystusa i wezwaniem całego stworzenia do udziału w triumfie Zmartwychwstałego. Może się ona odbyć bezpośrednio po Wigilii Paschalnej. Wtedy odśpiewanie hymnu Te Deum laudamus (łac. Ciebie Boga wysławiamy) i błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem kończy wspólną modlitwę. Może się ona odbyć również w poranek wielkanocny przed pierwszą Mszą świętą. [...]
29 marca…to czas wspomnienia męki Pana Jezusa. Jest to jedyny dzień w roku, kiedy nie odprawia się mszy świętej. To przede wszystkim liturgia Krzyża. Wszystko zaczyna się od wejścia celebransa. W kościele jest cisza, na wejście nic się nie śpiewa. Celebrans pada na twarz przed ołtarzem i następuje dłuższa chwila milczenia. Całe zgromadzenie klęczy, jest to chwila intensywnej, skupionej modlitwy. Tajemnicy Wielkiego Piątku nie da się wyrazić słowami, trzeba pomilczeć, trzeba się bardzo uniżyć przed Panem Bogiem. Postawy celebransa i zgromadzenia jasno to wyrażają. Później od razu odmawia się modlitwę na rozpoczęcie, nawet bez pozdrowienia„Pan z wami”i następuje Liturgia Słowa, której centrum stanowi uroczyste czytanie Męki Pańskiej.Po homilii następuje wyjątkowa, bardzo uroczysta modlitwa wiernych, w której usłyszymy 10 konkretnych wezwań.W miejscu, gdzie we Mszy św. jest Modlitwa Eucharystyczna, w Wielki Piątek jest Adoracja Krzyża. Po adoracji krzyża jest Komunia św. Po liturgii Ciało Chrystusa w postaci Najświętszego Sakramentu w monstrancji zostaje przeniesione do symbolicznego grobu, przy którym trwa adoracja aż do liturgii Wigilii Paschalnej. Figurę zmarłego Jezusa oraz monstrancję z Najświętszym Sakramentem okrywa się przezroczystym welonem, na pamiątkę całunu, w który owinięto Jezusa w grobie. Nasza uwaga powinna być kierowana na Najświętszy Sakrament (Jezus żywy, choć umarły), który jest pamiątką śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. [...]
28 marca1 Kor 11, 23-26Jezus wziął chleb i dał uczniom, mówiąc: „To jest Ciało moje… Podobnie, skończywszy wieczerzę, wziął kielich, mówiąc: „Kielich ten jest Nowym Przymierzem we Krwi mojej.”A była to wieczerza paschalna, sprawowana zgodnie z tradycją na pamiątkę pierwszej Paschy, posiłku spożytego w noc wyjścia ludu Izraela z Egiptu (Wj 12,1-14).W czasie tej wieczerzy i przez kolejne siedem dni spożywano chleb przaśny, na pamiątkę pospiesznego wyjścia, ponieważ nie było czasu, aby przygotować ciasto na wypiek chleba.Chleb „paschalny” przypominał także cud „manny” podczas wędrówki po pustyni. Św. Jan Apostoł przekazał nam słowa Pana: „Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało za życie świata” (J 6,51).Pod koniec uczty, Jezus wypowiedział znamienne słowa „Krew Przymierza” ustanawiając Nowe Przymierze. W czasie „wyjścia” wieczerza Paschy nie była jeszcze przymierzem, ale krew miała istotne znaczenie zbawcze. Krwią baranka pomazano odrzwia domów żydowskich, i ten znak uratował ich pierworodnych przed plagą śmierci. (Wj 12,12-13).Kolejny raz krew użyta została podczas obrzędu zawierania Przymierza pod Synajem do pokropienia ołtarza i ludu Izraela. Mojżesz wypowiedział wtedy następujące słowa: „Oto krew przymierza, które Pan zawarł z wami” (Wj 24,8b).Św. Łukasz i św. Paweł mówią o Nowym Przymierzu zawartym „we Krwi” Chrystusa. Do obrzędu przymierza należało złożenie ofiary, „wylanie krwi”. Jezus ustanawiając w Wieczerniku Eucharystię, zapowiedział swoją śmierć, jako ofiarę Nowego Przymierza. Zwracając się do Apostołów, zaznaczył, że Jego krew „za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów” (Mt 26,28)„Ilekroć bowiem spożywacie ten chleb albo pijecie kielich, śmierć Pana głosicie, aż przyjdzie” (1Kor 11,26).W tym duchu Kościół sprawuje Eucharystię i będzie to czynił aż do ponownego przyjścia Chrystusa na końcu czasów. W Wielki Czwartek liturgia uobecnia Ostatnią Wieczerzę, ustanowienie przez Jezusa Eucharystii oraz kapłaństwa służebnego. Ten dzień jest szczególnym świętem kapłanów. W czasie Mszy Krzyżma, która jest sprawowana w tym dniu rano w kościołach katedralnych, prezbiterzy odnawiają przed swoim biskupem przyrzeczenie złożone Bogu i Kościołowi w dniu swoich święceń. „Wy zaś będziecie nazywani kapłanami Pana, zwać was będą sługami Boga naszego.”Iz 61,6 [...]
24 marcaKilka dni wcześniej Jezus wskrzesił Łazarza w Betani. Wieść o tym cudzie rozeszła się szeroko wśród ludu, wielu przyszło do Betanii by zobaczyć wskrzeszonego.Po wizycie w Betanii Jezus udał się do Betfage, gdzie wsiadł na osiołka i wśród tłumu ludzi zjechał z Góry Oliwnej w kierunku Świątyni w Jerozolimie. Ludzie, którzy Go otaczali zrywali gałązki oliwne lub palmowe i kładli je na ziemi, razem ze swoimi szatami, przed jadącym Jezusem, jednocześnie wykrzykując na Jego cześć słowa: “Hosanna na wysokości, błogosławiony, który idzie w imię Pańskie!”Wjeżdżającego do Jerozolimy Jezusa witano jak króla, jednak sam Jezus, dosiadając osiołka, ukazał w ten sposób inne oblicze swojego królowania. Królowie zwykle wjeżdżali do miast na koniu bądź rydwanie, w okazałych szatach. Jezus wjeżdżając na osiołku wypełnił proroctwo proroka Zachariasza, który zapowiadał, że do Jerozolimy wjedzie król na osiołku – zwycięski, ale pokorny – i będzie to król przynoszący pokój.Palma w tradycji starożytnej to drzewo królewskie. Liście palm były wyryte min. na ścianach Świątyni Jerozolimskiej i wyhaftowane na jej zasłonach.Ewangelista Mateusz podaje, że uczestnicy tego wydarzenia ścinali na Górze Oliwnej gałązki oliwki, które są symbolem pokoju, życia i radości. Na radość z triumfalnego wjazdu Jezusa do Jerozolimy powinniśmy patrzeć w perspektywie zbliżającej się męki, ponieważ Niedziela Palmowa rozpoczyna obchody Wielkiego Tygodnia. Musimy pamiętać, że Jezus wiedział, że za chwilę usłyszy: „Ukrzyżuj Go!” Stąd również dziś czytamy w sposób uroczysty Mękę Pańską. [...]
19 marcaUroczystość Św. Józefa, Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny. W dekrecie Quemadmodum Deus wydanym przez Świętą Kongregację Obrzędów 8 XII 1870 roku czytamy: „Tego zatem, którego tylu królów, patriarchów i proroków pragnęło widzieć, św. Józef nie tylko oglądał, ale z Nim rozmawiał i z ojcowską pieczołowitością piastował na rękach swoich, karmił z pracy rąk własnych Przedwiecznez Słowo Wcielone,Chleb Anielski, z nieba zesłany dla wszystkich na życie wieczne”Dla ciekawych streszczenie artykułu Ks. Marka Chmielewskiego: „SYLWETKA DUCHOWA ŚW. JÓZEFA Z NAZARETU”:„Bóg tych ludzi, których do czegoś wybiera, tak przygotowuje i usposabia, żeby byli zdolni do wykonania tego, do czego zostali wybrani. Innymi słowy: Bóg wzywając do wielkich zadań wyposaża człowieka w odpowiednie zdolności i łaski.Odpowiednio do tego nasuwa się pierwszy oczywisty wniosek, że niepokalanej świętości Maryi, o której i do której archanioł powiedział „Łaski pełna”, Boża Opatrzność nie powierzyłaby opiece komuś, kto podlegałby niewoli grzechu. Drugi wniosek to ten, że skoro podstawowym zadaniem Józefa było nie tylko zagwarantowanie bezpieczeństwa i materialnych warunków życia Boskiemu Dziecięciu oraz wychowywanie Go prowadzące do pełni człowieczeństwa, ale także zapewnienie Mu królewskiej tożsamości i odpowiednio do tego dobrego imienia, to świętość Józefa musiała być tak wyjątkowa, jak jego powołanie.Kolejnym rysem duchowej sylwetki Opiekuna Jezusa jako sprawiedliwego Izraelity, jest pilność w przestrzeganiu przepisów Prawa Mojżeszowego, które min. nakazywało obrzezanie dziecka płci męskiej ósmego dnia po jego urodzeniu i — jeżeli było ono pierworodne — ofiarowanie go Bogu, rytualne oczyszczenie małżonki po porodzie, jak również odbywanie dorocznych pielgrzymek do Jerozolimy na święto Paschy. Dla św. Mateusza(pobożnego Żyda) i adresatów jego Ewangelii określenie Józefa „sprawiedliwym” czyniło oczywistym, że gorliwie spełniał on wszystkie praktyki religijne. Ale już św. Łukasz(lekarz) w jednym ciągu dokładnie opisuje wypełnienie przez Świętą Rodzinę przepisanych Prawem praktyk religijnych. Wspomina, że ósmego dnia dokonano obrzezania Dziecięcia i nadania Mu imienia Jezus (Łk 2, 21). Znacznie szerzej natomiast Ewangelista opisuje obrzęd „przedstawienia Panu” Jezusa w świątyni (Łk 2, 22. 27) połączony ze złożeniem na ofiarę pary synogarlic lub gołębi na oczyszczenie Matki. Tej relacji o skrupulatności w wypełnianiu praktyk religijnych ze strony Świętej Rodziny. Zanim Ewangelista przejdzie do opisu późniejszych wydarzeń związanych z pielgrzymką do Jerozolimy, gdy Jezus miał już dwanaście lat, zauważa, iż „wypełnili wszystko według Prawa Pańskiego” i dopiero wrócili do Nazaretu (Łk 2, 39). O religijnej gorliwości Świętej Rodziny tym bardziej świadczy odnotowany przez św. Łukasza fakt, że co roku chodzili oni do Jerozolimy na święto Paschy (Łk 2, 41). Był to przede wszystkim obowiązek głowy rodziny. Wypelnianie prawa wynikało z potrzeby jego serca. Że tak było zaświadcza gorliwość Józefa odnośnie do udziału w spisie ludności. Pomimo bliskiego już czasu rozwiązania, udał się z Maryją do Betlejem, aby poprzez spis ludności potwierdzić przynależność do dynastii Dawida, a tym samym wiernie wypełnić proroctwo, że Mesjasz będzie z rodu Dawida. Jak zauważa jeden z badaczy, Józef chciał dać Dziecku przynależność do stanu cywilnego. Nie był to więc akt poddaństwa wobec rzymskiej władzy okupacyjnej, ale okazja do ujawnienia swoich praw i godności potomka Dawida. W istocie, wśród wielu fałszywych oskarżeń pod adresem Jezusa, nigdy nikt nie zaprzeczył Jego prawa do nazywania się synem Dawida. Wręcz przeciwnie — ten tytuł bywał dość często przywoływany w odniesieniu do osoby Jezusa.Cały ten więc po ludzku niezrozumiały trud wędrowania z brzemienną Małżonką do Betlejem ma dla Świętego Patriarchy na wskroś znaczenie profetyczne i religijne, co w całej rozciągłości ukazuje go jako prawdziwie sprawiedliwego Izraelitę, a więc człowieka żywej wiary, prawego i głęboko pobożnego.” [...]
17 marcaDziś obchodzimy wspomnienie św. Patryka biskupa i apostoła Ewangelii mieszkańców Irlandii. Przez jego zasługi i wstawiennictwo prosimy, aby chrześcijanie zawsze ukazywali światu cuda miłości Bożej. Ten Święty obrósł w legendy jak mało który. Kard. Tomas O’Fiaich, były Prymas Irlandii, tak to podsumował: „Święty musi mieć niezłą zabawę, śledząc potyczki tropiących go badaczy”. To co na pewno wiemy o św. Patryku, możemy wyczytać z pozostałych po nim pism. Porwany za młodu (14-16 lat) przez Irlandczyków z rodzinnej Brytanii, spędza 6 lat w niewoli. Jest pasterzem owiec i w niedoli nawraca się, modli gorąco i dużo. We śnie słyszy głos wzywający go do ucieczki: „Patryku, twój statek jest gotów”. Dość okrężną drogą wraca do rodziców. I znów ma widzenie. Tym razem nie bezpośrednio sam Bóg go wzywa, ale Irlandczycy błagający, aby wrócił do nich. Wraca więc do kraju swej niewoli, ale najpierw w południowej Francji odbywa studia i przyjmuje święcenia kapłańskie.Misja Patryka udaje się tysiąckroć lepiej niż jego poprzednika, bpa Palladiusza. Lepiej rozumie mieszkańców wyspy i ich system społeczny. Dzieło nawracania rozpoczyna od wodzów i druidów (pogańskich kapłanów). Praca przynosi wielkie plony. Problemy stwarzają również hierarchowie z sąsiedniej Brytanii. Ciosy przychodzą nawet z najmniej spodziewanej strony – zdradza go najbliższy przyjaciel, który rozgłasza grzech, jaki Patryk wyznał mu w młodości.Mistyk i człowiek twardy. Na modlitwę lubił iść w góry. Na Croagh Patrick spędził ponoć 40 dni, poszcząc.Niewątpliwie warto wziąć do serca jego słowa:„Cokolwiek zaś mnie spotka czy to dobrego, czy złego, powinienem to przyjąć jednakowo i zawsze dziękować Bogu, który mnie pouczył, abym bez wahania i bezgranicznie wierzył, że On jest niezawodny i wysłucha mnie”. [...]
10 marcaDzisiejsza IV Niedziela Wielkiego Postu jest zwana Niedzielą Radości – Laetare.Jej nazwa pochodzi od słów Antyfony na wejście „Laetare, Jeruzalem: et conventum facite” (Raduj się, Jerozolimo! Zbierzcie się wszyscy, którzy ją kochacie. Cieszcie się i weselcie wy, którzy byliście smutni, radujcie się i nasyćcie u źródła pociechy waszej. Uradowałem się, gdy mi powiedziano: Pójdziemy do domu Pańskiego).Ta niedziela Wielkiego Postu nazywana była także “niedzielą wytchnienia”. Ostry rygor postny był tego dnia łagodzony. Wielki Post jest czasem umartwienia i wyrzeczeń. Niegdyś przez cały ten okres nie jedzono mięsa, w pewne dni powstrzymywano się również od nabiału, a czasem nawet poszczono o chlebie i wodzie.Dziś można ozdabiać ołtarz kwiatami i podczas liturgii używać innych instrumentów muzycznych. A kapłani zakładają różowy ornat. Niedziela Laetare jest również obchodem wiosny. Budząca się do życia przyroda zapowiada świętą wiosnę wchodzącą przez uroczystość Zmartwychwstania do Kościoła i do nas samych. Od XVI wieku tego dnia, zwanego również „Niedzielą Róż”, w Rzymie w Bazylice św. Krzyża papież święcił złotą różę i wręczał ją osobie zasłużonej dla Kościoła. Zgromadzeni w Bazylice wierni obdarowywali się pierwszymi kwiatami  róż symbolizującymi piękno, ale i ból cierpienia.Słyszymy dziś zachętę, aby odstąpić od wielkopostnej zadumy, aby cieszyć się i radość tę czerpać z tego, że już niedługo będziemy przeżywać prawdziwą wielkanocną radość Zmartwychwstania Pana Jezusa! [...]
8 marcaW dzieciństwie był chłopcem upartym, samowolnym i nieskorym do posłuszeństwa.Jednak przez wytrwałą pracę nad sobą pod okiem takich wychowawców, jak Jan Długosz czy bł. Szymon z Lipnicy, wypracował w sobie silną wolę, a dzięki współpracy z łaską Bożą doszedł do świętości” – mówi o. Grzegorz Wiśniowski, historyk Zakonu Braci Mniejszych w Krakowie.Św. Kazimierz był drugim synem spośród sześciu synów i siedmiu córek króla Kazimierza Jagiellończyka i Elżbiety Rakuskiej. Urodził się 3 października 1458 r. na zamku królewskim na Wawelu. Jan Długosz wyraził o nim taką opinię: “Pośród braci wybijał się Kazimierz; był młodzieńcem szlachetnym, rzadkich zdolności, nadzwyczajnej pamięci i wielkiej pobożności”.Wielką czcią otaczał Najświętszy Sakrament i nabożeństwo do Matki Bożej. Kazimierz w 1481 r. w zastępstwie króla, jako namiestnik królewski, sprawował przez dwa lata rządy w Koronie. Jako władca postępował uczciwie i sprawiedliwie, jednając sobie ludzi i budząc powszechną miłość i przywiązanie. Wiosną 1483 r. król wezwał go do Wilna i zlecił mu pracę w kancelarii królewskiej, mając równocześnie nadzieję, że litewskie powietrze ulży Kazimierzowi w trapiącej go od dłuższego czasu gruźlicy. 4 marca 1484 r. Kazimierz umiera na rękach biskupa krakowskiego Jana Rzeszowskiego – mając 25 lat. Wieść o śmierci Kazimierza wzbudziła powszechny żal i smutek. Jego ciało przywieziono do Wilna i złożono w królewskim grobie w kościele katedralnym, który szybko stał się miejscem jego kultu.W 1690 r. za swego patrona obrali św. Kazimierza Kawalerowie Maltańscy. [...]
22 lutegoDzisiejsze święto przypomina, że Stolica Piotrowa jest podstawą jedności Kościoła. Kościół modli się, aby “pośród zamętu świata nasza wiara pozostała nienaruszona”.Może zdarza ci się czasem pomyśleć: Nie no Jezu, ale jak powoływałeś mojego księdza z parafii, no to chyba coś się pomyliłeś? Może chodziło Ci o jego kolegę obok z ławki i jak powoływałeś, to akurat tego dnia zamienili się miejscami i Ty tego nie zauważyłeś? I tak Ci się troszkę pomyliło? No bo z tym moim księdzem to na te zielone pastwiska nie dojdziemy, nie ma szans!Jezus buduje Kościół na skale. Skała z zasady wydaje się być niewzruszona, stała, stabilna, mocna, twarda. Ale czy na właśnie takiej skale buduje Jezus?Mt 16, 13-19„Ty jesteś Piotr, czyli Opoka, i na tej opoce zbuduję Kościół mój”Czyli na Piotrze, a więc powinniśmy zadać sobie pytanie jakim człowiekiem był Piotr? Jaka z niego jest ta opoka, ta skała?Wydaje się, że czasem dobrotliwa i pełna niemal dziecięcego entuzjazmu. Czasem waleczna i nadgorliwa. To znów wystraszona, schowana, wycofana.Cała mieszanka nastrojów, różnorodność zachowań i wcale nie stały charakter. I to ma być ta skała? Właśnie tak! To „na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą.”Jezus widział nie tylko Piotra. On widział wszystkich przyszłych Piotrów. Cały przedział opoki kościoła!Jezusowi nie przeszkadza ludzka niedoskonałość, bo to przecież On jest Głową Kościoła. A Duch Święty wspiera Kościół w jego działaniu. ‎ [...]
11 lutegoDzisiaj obchodzimy wspomnienie Matki Bożej z Lourdes. 11 lutego 1858 roku, w zaledwie 4 lata po ogłoszeniu dogmatu o Niepokalanym Poczęciu, Matka Boża zjawiła się ubogiej pasterce Bernadecie Soubirous w Grocie Massabielskiej w Lourdes. 25 marca, kiedy Bernadetta zapytała Piękną Panią o jej imię, ona odpowiedziała: “Jestem Niepokalane Poczęcie”. Mała, niewykształcona pasterka, nie wiedziała nawet co to określenie znaczy. Podczas 18 zjawień, Maryja wzywała do modlitwy i pokuty oraz poleciła, by na miejscu objawień stanął kościół. Wkrótce Lourdes zasłynęło z licznych nawróceń i uzdrowień.Wielu chorych znalazło tu uzdrowienie i mam nadzieję, głęboką przemianę serca. Tak więc dziś jednocześnie obchodzimy również Światowy Dzień Chorego. “Pewnego dnia, kiedy wraz z dwiema dziewczynkami udałam się nad rzekę Gave, aby nazbierać chrustu, usłyszałam jakby szelest wiatru. Obróciłam się ku łące, ale zobaczyłam, iż gałązki drzew nie poruszają się wcale. Uniosłam wtedy głowę i spojrzałam w kierunku groty. Zobaczyłam Panią odzianą w białe szaty. Miała na sobie białą suknię, przepasana była niebieską wstęgą, na każdej z Jej stóp spoczywała złocista róża. Taki sam kolor miały ziarenka Jej różańca. Kiedy Ją zobaczyłam, przetarłam oczy sądząc, iż mi się przywidziało. Zaraz też włożyłam rękę do kieszonki i znalazłam swój różaniec. Chciałam przeżegnać się, ale nie mogłam unieść opadającej ręki. Dopiero kiedy Pani uczyniła znak krzyża, wtedy i ja drżącą ręką spróbowałam, i udało się. Równocześnie zaczęłam odmawiać różaniec. Także Pani przesuwała ziarenka różańca,…” [...]
2 lutegoDziś obchodzimy Święto Ofiarowania Pańskiego.Zgodnie z Prawem Mojżeszowym, każdego pierworodnego syna należało ofiarować Bogu w hołdzie dziękczynienia, na pamiątkę ocalenia od śmierci pierworodnych synów Izraela podczas niewoli egipskiej. Dlatego też każdy pierworodny syn żydowski uważany był za własność Boga. Tak więc czterdziestego dnia po jego urodzeniu należało zanieść syna do świątyni w Jerozolimie, złożyć go w ręce kapłana, a następnie wykupić za symboliczną opłatę 5 syklów. Równało się to zarobkowi ok. 20 dni. Równocześnie z obrzędem ofiarowania i wykupu pierworodnego syna łączyła się ceremonia oczyszczenia matki dziecka. Z tej okazji matka była zobowiązana złożyć ofiarę z baranka, a jeśli jej na to nie pozwalało zbyt wielkie ubóstwo – przynajmniej ofiarę z dwóch synogarlic lub gołębi.Dzisiejsze święto jest nawiązaniem do ewangelicznego opisu ofiarowania Jezusa. (Łk 2, 22-40)40 dni po narodzinach Maryja i Józef zanieśli dziecię do świątyni w Jerozolimie, by tam ofiarować Je Bogu.Fakt, że Maryja i Józef złożyli synogarlice, świadczy, że byli bardzo ubodzy.Wtedy też przebywający w świątyni starzec Symeon rozpoznał w Jezusie Mesjasza. W święto Ofiarowania Pańskiego Kościół obchodzi też Światowy Dzień Życia Konsekrowanego.Dzień ten ustanowił papież Jan Paweł II w 1997 r.Podczas Eucharystii w święto Ofiarowania Pańskiego biskupi diecezjalni modlą się wraz z osobami życia konsekrowanego w ich intencji. W tym dniu siostry zakonne i zakonnicy podczas mszy św. odnawiają śluby zakonne: czystości, posłuszeństwa i ubóstwa. Ustanawiając ten dzień, Jan Paweł II zwrócił uwagę, że ofiarowanie Syna Bożego, którego symbolem jest przyniesienie Go do świątyni, jest wzorem dla wszystkich, którzy poświęcają swe życie Bogu. Podkreślił to mówiąc: „Ofiarowanie Jezusa staje się wymowną ikoną całkowitego oddania własnego życia dla tych, którzy powołani są, aby odtworzyć w Kościele i w świecie, poprzez rady ewangeliczne charakterystyczne przymioty Jezusa,dziewictwo, ubóstwo i posłuszeństwo”. Święto to zwane jest też tradycyjnie dniem Matki Bożej Gromnicznej. W ten sposób uwypukla się fakt przyniesienia przez Maryję małego Jezusa do świątyni. Obchodom tego święta towarzyszyła procesja ze świecami.W czasie Ofiarowania starzec Symeon wziął na ręce swoje Pana Jezusa i wypowiedział prorocze słowa: “Światłość na oświecenie pogan i na chwałę Izraela” (Łk 2, 32). Według podania procesja z zapalonymi świecami była znana w Rzymie już w czasach papieża św. Gelazego w 492 r. Od X w. upowszechnił się obrzęd poświęcania świec, których płomień symbolizuje Jezusa – Światłość świata, Chrystusa, który uciszał burze, był, jest i na zawsze pozostanie Panem wszystkich praw natury. Momentem najuroczystszym apoteozy Chrystusa jako światła, który oświeca narody, jest podniosły obrzęd Wigilii Paschalnej – poświęcenie paschału i przepiękny hymn Exultet.Polacy widzą w Maryi Tę, która sprowadziła na ziemię niebiańskie Światło i która nas tym Światłem broni i osłania od wszelkiego zła.Ze świętem Matki Bożej Gromnicznej kończy się w Polsce okres śpiewania kolęd, trzymania żłóbków i choinek – kończy się tradycyjny (a nie liturgiczny – ten skończył się świętem Chrztu Pańskiego) okres Bożego Narodzenia. Dzisiejsze święto zamyka więc cykl uroczystości związanych z objawieniem się światu Słowa Wcielonego. Liturgia po raz ostatni w tym roku ukazuje nam Chrystusa-Dziecię. [...]